niedziela, 10 kwietnia 2011

Najglosniejszy jest niemy krzyk.
Najbardziej bolesne poznanie swego przeznaczenia.
Najwieksza ulga zrozumienie.
Najwiekszym cierpieniem prawdziwa milosc.
Najszlachetniejszy jest wyraz serca.
Najpiekniejszy jest oddech czlowieka.
Najdoskonalsze jest stworzenie Pana.
Najslodsze sa slowa milosci.
Jest zawsze trzecia droga.
Wiara w przyszlosc i pewnosc stworzenia i dostepu do tych wszystkich ludzkich rzeczy, ktore stracily znaczenie. To akceptacja i wiara.
Jestem gotowy.
Jestem bezpieczny.
Jestem pewny.
Jestem przekonany.
Bo uwierzylem.
Bo doswiadczylem poczatku.
Bo teraz moze byc jedynie trudniej, co jest tak latwe. Bo to nie ma zadnego znaczenia.
Brak informacji jest rozkosza, a jej dostanie przyjemnoscia.
Jest tak rozkosznie.
Zawsze po cierpieniu przychodzi spokoj.
Jest wszechogarniajacy.
Jest wszechmocny.
Jest błogi.
Wypelnia mnie calego.
Mowi do mnie i mnie obejmuje.
Czuje ze jest dla mnie partnerem i przyszedl, bo teraz sie od niego nie uzaleznie.
Jestem gotowy.
Te wszystkie drogi prowadzily az tutaj.
Zawsze moge wybrac.
I naprawic.
Jestem glodny.
To ludzkie.
Jedyna droga zblizenia sie do ludzi jest stanie sie jednym z nich.
Dlatego nim jestem.
Poznalem piekno poranka.
Slonca.
Jazdy szeroka ulica i ujarzmialnej mocy, jaka drzemie w silniku.
Smak jedzenia.
Ostrosc przyprawy.
Zmeczenie sprzedawcy.
Popis mezczyzny.
Poznaje wlasnie swiat.